• Wpisów:416
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 21:47
  • Licznik odwiedzin:11 057 / 2250 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
gdy zobaczyła jego status " w związku " zapragnęła mieć opcję " jebie mnie to ".
 

 
Boję się, że kiedyś w końcu stracę wszystkich, na których mi zależy, a najgorsze będzie to, jeśli stracę ich z mojej winy.
 

 
najśmieszniejsze jest to, że nie wychodziło nam ani życie razem ani życie osobno.
 

 
są osoby, które nigdy nie zapominają. po prostu milczą przez długi czas, na ich twarzach tylko czasami można zauważyć wymuszony uśmiech albo tylko nam się przyglądają stojąc gdzieś z boku, ale nie zapominają, nigdy.
 

 
Choć czasem niemiłosiernie mnie wk**asz to fajnie by było, jakbyś wrócił do mojej codzienności..
 

 
Kiedyś możemy o tym porozmawiać, teraz nie bardzo rozumiem do końca konsekwencje, pojęłam schemat, idę do przodu, ciągnę wagonik osób, żeby nie zostawały tam z tyłu, zniszczeni, zmęczeni życiem, bez sił i nadziei. Przykleiłam do siebie tę plakietkę i teraz mam być silna, mam nad wyraz dobrze dawać sobie radę, postępować dobrze, bezbłędnie, i nieważne, że nie mam pojęcia jak, mam mętlik w głowie, multum ciężkich wyborów, nie, nieistotne, mam zwyczajnie to wziąć na swoje barki i poukładać. Nie składałam jeszcze tak skomplikowanej układanki.
 

 
Te słowa miały ponadludzkie znaczenie. Wydawać by się mogło - zbyt odważny przekaz, zbyt pewny wydźwięk. Za duże obietnice. Za wielkie i bezwzględne zaufanie. Nadmiar wiary, dystansu. Zbyt szerokie uśmiechy w całym tym gównie. I po tych słowach powinieneś wiedzieć, rozumieć, powinieneś mieć własną przeszłość przed oczami, tamte momenty, tak, te, pamiętasz. Bezwzględnie, do ostatniego tchu. Miłość - k***a, jak to banalnie brzmi przy tym, czym jest.
 

 
mówisz mi, że dasz radę, że jesteś na tyle silny by kochać za Nas dwoje. prosisz o tą pieprzoną szansę, a ja wciąż odmawiam. zrozum, chronię Cię - chronię, przed tym co spotkało mnie. chronię Cię przed cierpieniem, i łzami. i nie mów mi, że jesteś w stanie kochać za Nas dwoje, bo ja potrafię kochać - ale wybacz, nie Ciebie.
 

 
może niewiele mi po Tobie zostało - bo kilka smutków zamkniętych gdzieś na dnie pudełka wspomnień, i resztki nienawiści, którą Cię darzę, do tej pory. ale został mi też mały procent motywacji, który z dnia na dzień przeradzał się w coraz większy. teraz mam tego ogromne pokłady - bo mimo, że to wszystko potoczyło się tak cholernie źle, dziś dajesz mi największą motywację. sprawiasz, że podnosze się z każdego upadku, i z uśmiechem na ustach przechodzę przez najgorsze chwile - a wszystko po to, by udowodnić Ci, że potrafię żyć bez Ciebie - że nie byłeś jedynym powodem, dla którego wstawałam z łóżka, i , że nie tylko Ty jesteś w stanie sprawić, że się uśmiecham - bo teraz robię to sama, tylko i wyłącznie dla siebie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
nie lubię niepewności. nie jestem z tych kobiet, które wciąż żyją pod znakiem zapytania. ja muszę mieć pewność - że będę Cię mieć w środę, piątek, czy w wielkanoc. ja muszę wiedzieć czy Ty będziesz tu na pewno, bo muszę też wiedzieć, czy mam o co walczyć, i czy warto brudzić sobie życiorys kimś takim jak Ty.
 

 
a co byś zrobił, gdybym zapytała 'dlaczego?'. gdybym zarządała wyjaśnień. jak zachowałbyś się, gdybym jednak zechciała z Tobą porozmawiać? jak wiele kłamstw bym usłyszała? co byś zrobił, gdybyś usłyszał to pieprzone: 'zgoda, niech będzie,że nic się nie stało'? nie zrobisz nic, bo nie jestem na tyle naiwna, by ponownie Ci uwierzyć.
 

 
Kończąc rozdział swojego życia nie powinno się zostawiać uchylonych drzwi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wszystko co dobre od początku ostrzega Cię końcem.
 

 
Życie jest za krótkie, żeby ciągle prosić kogoś o zostanie.
 

 
kiedyś ktoś ją zranił . zadał jej ranę nie do zabliźnienia . a kiedy już powróciła do normalności, nie ufała nikomu . każdy facet od tamtej pory kojarzył jej się tylko z jednym - z cierpieniem . dziewczyna miała pewną wadę - miała słabość do oczu . tych brązowych oczywiście . to dlatego na nowo komuś uległa . wystarczyło, że trzy razy powiedział jej "siema" i spojrzał się tymi boskimi oczami . mówiła, że to "czekoladowe spojrzenie" . była taka szczęśliwa, gdy widziała, że patrzy się tylko na nią . nie na jej koleżanki . powiedziała im o tym, że on ma ładne oczy . przestała go widywać .. zaczęła częściej chodzić w miejsce, gdzie go spotykała, lecz więcej go nie widziała . mimo to, nadal żyła z myślą, że któregoś dnia znów się zobaczą, a on spojrzy na nią "czekoladowym spojrzeniem" .
 

 
Powiedz jak żyć w świecie w którym wiele jest dla niewielu, a niewiele dla reszty.
 

 
Chyba właśnie mówienie prosto i szczerze o swoich uczuciach jest w życiu najtrudniejsze. łatwiej powiedzieć, że się kogoś nienawidzi, niż, że lubi się kogoś... Za bardzo...
 

 
spojrzała smutno w jego stronę. uśmiechnęła się. to w końcu ona pozwoliła mu odejść. kochała go tak mocno, że była nawet skłonna pozbawić się sensu życia. wiedziała, że z tamtą drugą będzie szczęśliwszy. wiedziała też, że bez niego będzie jej ciężko. nikt nie rozumiał jej decyzji. ale ona i tak wiedziała, że postąpiła właściwie. wiedziała też, że pewnie nieraz spotka go z nią.
 

 
Uważaj bo możesz trafic poza ściany życia gdzie nawet czasem bolą sny
 

 
nienawidzę poranków. zawsze przypominają, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami.
 

 
Zapytałam dziecko niosące świeczkę: - Skąd pochodzi to światło? Chłopczyk natychmiast ją zdmuchnął. - Powiedz mi, dokąd teraz odeszło.. - odparł. - Wtedy ja powiem ci, skąd pochodzi.
 

 
Zasnąć nigdy się więcej nie obudzić.. nie oglądać zakłamanych twarzy ludzi..którzy biegną gdzieś na oślep za swoim szczęściem... nie zważając na Twoje uczucia... i mają czelność nazywać się Twoimi przyjaciółmi...
 

 
I jest taka ciemność, w której nie wiesz nawet czy masz zamknięte oczy...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie próbuj rozumieć czegoś na siłę, bo największe prawdopodobieństwo jest takie, że zrozumiesz źle.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
może trzeba upaść na twarz, swoje rzeczy ubogiemu dać i zacząć malować bez farb.. ?
 

 
Może lubimy ból. Może jesteśmy dziwni. Bo bez niego, nie wiem, może nie czujemy się realnie. Jak to się mówi? Dlaczego wciąż uderzam się młotkiem? Bo czuję się rewelacyjnie, kiedy przestaję.
 

 
a jeśli chodzi o zniszczenie mnie, z radością zobaczę jak próbujesz.
 

 
Łatwo jest udawać, wystarczy wysłać Ci dwukropek i nawias, a Ty będziesz przekonany, że wszystko jest dobrze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
może lepiej będzie nas w historii tej nie szukać chociaż licho szepcze nam do ucha, że to się dzieje dla nas.
 

 
A teraz nie patrzeć w przeszłość. Nie odwracać się. Nie stać w miejscu,nie cofać się. Po prostu brnąć do przodu w nieznane. Byleby tylko zajść jak najdalej, na sam szczyt.
 

 
Myślałam, że będzie na zawsze, teraz wiem, że nigdy nie ma na zawsze.
 

 
właśnie tak się wtedy czułam, wiesz? nie, Ty nie wiesz i nigdy się tego nie dowiesz..